08-03-2016 Listy do QŃI


QNA.LISTY@ryczace20.pl

Drodzy Przyjaciele, od dzisiaj Andrzej "Qńa" Grzela, odbiera pocztę e-mail i Wasze listy czyta!
Wiemy, że jest dla Was Kimś bardzo ważnym, że trzymacie kciuki, myślicie o Nim, modlicie się i wspieracie finansowo Jego rehabilitację... Dlatego napiszcie Mu to wszystko - niech prócz naszych słów o Waszej niespotykanej postawie i empatii, z Waszych listów dotrze do Niego fakt, że nie jest sam, że Wszyscy w Niego wierzymy!!!

Kiedyś na pewno przyjdzie taki czas, że odpisze na wszystkie Wasze listy.



01-02-2016 Bo to MORZE moje jest...

To słowa Qni i tytuł płyty... dla Qni.
Już od prawie roku Brać około-szantowa zbiera fundusze na rehabilitację Andrzeja "Qni" Grzela, ale tym razem postanowiła stworzyć swoistą "cegiełkę" dla Tych z Was, którzy dotychczas pomogli i chcą wciąż pomagać...
Choć znane są utwory z tej płyty, to w kontekście celu jej powstania oraz świadomości przyjaźni scenicznej i pozascenicznej Qni z ich Wykonawcami, nabierają one innej treści... przeplatanej radosnym głosem Prowadzącego :-)
PREMIERA SPRZEDAŻY tej WYJĄTKOWEJ płyty nastąpi już w lutym - pierwszego dnia XXXV Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Żeglarskiej Shanties 2016 w Krakowie i JEDNOCZEŚNIE w sklepie internetowym Fundacji Hals. Edycja płyty jest jednorazowa i limitowana, a cena za "cegiełkę" to minimum 60,00PLN, bo... zawsze można chcieć pomóc w większym wymiarze, ale wtedy nadwyżka kwoty wpłaconej, wpadnie do znanej Wam już, żółtej puszki Komitetu Społecznego Pomoc dla Qni.



22-11-2015 Zmarła MONIKA Szwaja - nasza PRZYJACIÓŁKA

Naprawdę nie wiadomo co napisać... brak słów, by wyrazić nasz ból, żal, smutek... Odeszła przecudnej urody Kobieta, która była uosobieniem radości ducha, wewnętrznego spokoju, dobroci... Kochała wszystko, co wiązało się z radością życia... pracę, która była Jej pasją, muzykę, góry, żagle, zwierzęta, kwiaty i ludzi... Jej dom zawsze był otwarty dla przyjaciół, a w przepięknie ukwieconym ogrodzie, który był Jej dumą, rodziły się pomysły nowych książek i słów piosenek, które brzmią nam w uszach... Kiedyś napisała: Chodź ze mną tam, gdzie nie będzie nam trzeba już słów - dzisiaj, w wieku 66 lat, już tam jest... Za wcześnie. Nie tak się umawialiśmy. Jeszcze tyle się mogło wydarzyć...

Moniu, dziękujemy Ci, że mieliśmy okazję również być częścią Twego życia, że tyle nam siebie dałaś, że byłaś jednym z piękniejszych Kwiatów, jaki mogliśmy podziwiać w "ogrodzie" Stwórcy. Teraz jest pustka, ale niebawem będziemy cieszyć się swoją obecnością i... "niech się dzieje, co chce".



22-09-2015 Qńa WALCZY i my z Nim!

Minął pewien etap czasowy tej niecodziennej historii, której najważniejszym bohaterem jest Andrzej "Qńa" Grzela, a która lekko zweryfikowała nasze spojrzenie na dotychczasowe życie i wyzwoliła w nas głęboko skrywane pokłady empatii, troski, zaangażowania, działania i bezinteresownej pomocy... Dlatego nadszedł czas na podsumowanie tego, co po 22 lutym 2015r. WSZYSCY zdołaliśmy osiągnąć.

Zacznijmy od tego, że po tych siedmiu miesiącach, Andrzej jest w stanie stabilnego zdrowia organizmu, świadomości sytuacji i miejsca w jakim się znajduje, częściowej rozpoznawalności wzrokowej i słuchowej osób, które są przy Nim, oraz minimalnej zdolności komunikowania się - w dniach zwyżki formy, twierdząco odpowiada na pytania mrugnięciem powiek. Nie odzyskał jeszcze zdolności swobodnego poruszania się, choć było kilka spektakularnych „incydentów” np. ten, gdy usiadł sam na łóżku, patrząc na to, co robi hałaśliwa salowa :-) Niestety, ani się to więcej nie powtórzyło, ani też nie było początkiem „galopującej” progresji ruchowej, więc poza wyjazdami wózkiem na zajęcia i spacery alejkami pobliskiego parku, Andrzej czas spędza w swoim łóżku. Niemniej pewnym jest, że On cały czas walczy i potwierdzają to rehabilitanci, którzy klika razy dziennie, „męczą" Andrzeja zestawem obowiązkowych ćwiczeń, mających na celu utrzymanie w dobrej kondycji jego mięśni i stawów, rozluźnienie ścięgien oraz pobudzenie ośrodków nerwowych regenerującego się mózgu. Rehabilitanci zauważyli, że od pewnego momentu Andrzej aktywnie uczestniczy w tym, co oni robią tzn. sam stara się utrzymać ciało w określonej pozycji, delikatnie porusza szyją lub kończynami. Aktualnie znajduje się w znanym śląskim ośrodku rehabilitacyjnym, ale właściwie jest w przededniu podjęcia przez Jego najbliższych decyzji, o wyborze i przeniesieniu Go do kolejnego zakładu leczniczego, gdzie wszystko co było robione dotychczas, zostanie zintensyfikowane i gdzie jednocześnie zostaną wprowadzone nowe, szczegółowo ukierunkowane metody rehabilitacji.

Co w tym samym czasie działo się wokół Andrzeja? Bez najmniejszej wiedzy jak reagować w takich sytuacjach, ale pod wpływem wielkiego impulsu, naprawdę WSZYSCY zaczęli błyskawicznie działać w tym samym celu - zapewnienia Mu najlepszej opieki medycznej i rehabilitacyjnej, oraz pozyskania środków finansowych na zakup nierefundowanych lekarstw i opłacenie specjalistów rehabilitacji. Miesięczny koszt takowych wydatków, wynosi aktualnie ok. 4 000,00 zł i jak przypuszczamy, może tylko wzrosnąć. Niemalże natychmiast po feralnym lutowym dniu, zostało założone indywidualne konto Andrzeja w Fundacji AVALON, gdzie jako podopiecznemu organizacji pożytku publicznego, mogliśmy przekazać 1% swojego podatku dochodowego za 2014 rok, oraz dokonać indywidualnych wpłat darowizn pieniężnych na rachunek bankowy. Tą drogą zostało dotychczas zebrane ok. 11 650,00 zł. Po niedługim czasie, przy Krakowskiej Fundacji Żeglarstwa Sportu i Turystyki HALS, zawiązał się Komitet Społeczny „Pomoc dla Qni”, który pozwolił PRZYJACIOŁOM Andrzeja, legalnie kwestować na Jego rzecz, oraz umożliwił dokonywanie wpłat darowizn pieniężnych na dodatkowy rachunek bankowy. Z inicjatywą pomocy zgłosiło się do nas wiele osób - zaczęto organizować w różnych częściach Polski koncerty i festiwale, gdzie Wykonawcy zbierali do zaplombowanych żółtych puszek datki dla Qni, gdzie odbywały się licytacje wykonań piosenek, płyt, instrumentów i wielu innych podarowanych na ten cel przedmiotów. Właściciele firm produkcyjnych i usługowych, przekazywali pieniądze uzyskane ze sprzedaży swoich produktów, które zostały przez WAS zakupione. Ważne jest to, że naszym wspólnym społecznym ruchem, zebraliśmy kwotę w wysokości ok. 63 200, 00 zł (zaktualizowano po koncercie "Bytom dla Qni").

Nie bez znaczenia jest ogromna ilość ciepłych słów wypowiedzianych, czy napisanych przez WAS i modlitw odmawianych indywidualnie, jak i na mszach odprawianych w intencji powrotu Andrzeja do zdrowia. Wszystko, co dobrego wydarzyło się w WAS i przez nas WSZYSTKICH, skumulowało się jako pozytywna energia, która zaistniała w kosmosie i falami dociera do Andrzeja, mając na Niego pro-leczniczy wpływ :-) Ta sama energia kiedyś z pewnością do WAS wróci, bo tak zapisane w gwiazdach mają DOBRZY LUDZIE!

DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM za to, co zrobili dla Andrzeja i za to, co zrobią jeszcze, bo jesteśmy pewni, że tak właśnie będzie. Serce rośnie na myśl o tym, że nie dzielimy się tylko na Wykonawców i Publiczność, na byłych i aktualnych Znajomych, bliskich i dalszych Sąsiadów, że śmiało możemy powiedzieć - WSZYSCY jesteśmy jedną RODZINĄ!!!

Dwudziestki